Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Punto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Punto. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 sierpnia 2015

Miks autorski 49 - kotlecik, zupa i kartofli kupa!

Witajcie!

Połowa sierpnia właśnie sobie niepostrzeżenie minęła, zdjęć się trochę nazbierało - wypadałoby chyba jakiegoś miksa uskutecznić!

Jeszcze tylko podkładzik:
Jak już wspomniałem, ostatnio dość często bywam służbowo w Danii; czas na parę spostrzeżeń.

1. Kilkanaście minut spędzonych w pewnej niewielkiej miejscowości w środkowej Danii. I nie byłoby  w tym nic wartego napisania, gdyby nie tamtejszy krajobraz motoryzacyjny - delikatnie mówiąc - monotonny. Otóż jedynymi pojazdami zaparkowanymi przy krawężniku, stojącymi w otwartych garażach, na podjazdach, a nawet przejeżdżającymi w trakcie mojego pobytu były TYLKO I WYŁĄCZNIE (w/g częstotliwości występowania - od najczęściej do najrzadziej):
- Hyundai Getz
- Hyundai i10
- Kia Picanto
- Hyundai Atos (sztuk jeden).
Jedynym rodzynkiem była - o dziwo - Toyota Corolla E9. Z resztą momentami mam wrażenie, że Getz jest najczęściej występującym samochodem w Dani w ogóle.

2. Dla odmiany coś bardziej interesującego - praktycznie za każdym razem, gdy ostatnio odwiedzam Danię, mijam na autostradzie mini konwój złożony z trzech pojazdów: Chevrolet Express i GMC Savana w wersji "salonka". Jak dotąd nie zdążyłem ich złapać obiektywem. Ale pojazdem, którego widok wypalił mnie oczy był widziany tylko raz...Peugeot 504 w wersji "bosto" w kolorze "zielonomajtkowym", przerobiony na kampera - firanki i takie tam...

3. To uczucie, gdy śmigając jakoś 130-140km/h nocą po niemieckiej A20 dopędzasz jakąś mała plandekę jadącą niewiele wolniej; podczas wyprzedzania okazuje się, że to Barkas w stanie miętowym. Nawet nie dymił. Jakieś 5 minut później sytuacja powtarza się z zielonym Wartburgiem 353W.

Ale dość wstępu lecim z żelazem ustrzelonym w sumie w trzech krajach i kilkunastu miastach. Na początek tradycyjny kącik czarnych tablic.


 Potrójne!





Tymczasem w Danii...

 Ten był na jakichś dziwnych, jakby papierowych tablicach z trzema 6-cyfrowymi numerami:

 nie mam pojęcia co to:
 dotąd byłem przekonany, że to samoróbki:
 podwójne widzenie po duńsku ;-)
 W Danii dość popularne są Defendery, oto dowody:




 Przedmieścia Kopenhagi, a tam pickup "przerobiony" na Station Wagon:
 ...szczerze mówiąc, pierwszy raz widziałem taką nadbudowę: 
 
 Tymczasem w centrum Gryfina:

 Na chwilę wracamy do Szczecina, gdzie przed warsztatem, pośród siedmiu Lublinów, niezliczonej ilości hydrocytryn i innego widocznego żelaza, czeka na swa kolej taki rodzynek:


Jeszcze chwila w Szczecinie...
wrasta sobie tuż przy prestiżowym osiedlu:
 I pomyśleć, że pomiędzy nimi może być ponad 20 lat różnicy...

Tymczasem w Szwecji:

Pozostając w szwedzkich klimatach:
Ten został obfocony przed centrum handlowym, pośród czarnych passacików (gdybyście słyszeli komentarze przechodzących ludzi!!!)
czarny mat dobrze maskuje mocno opłakany stan wszystkiego...

Cytryn & Gumiak / New Generation:

 Post scriptum:


1. znalezione na wewnętrznej stronie drzwi w pewnym duńskim kiblu:
 2. po 14 latach...

I tyle na dziś...

sobota, 13 grudnia 2014

Miks autorski 38 - Grudniowe żelazo i nie tylko

Witajcie!

Podobno zima w pełni, zaraz święta i w ogóle, a śniegu ni widu ni słychu. Dzięki temu żelazo nieosłonięte przed poszukiwaczami żelaza takimi jak moja skromna osoba. Z drugiej strony - przez zwiększoną wilgotność zdjęcia wychodzą czasem...średnie, co doskonale można zauważyć w dzisiejszym miksie.
A dziś nie tylko żelazo.
Sponsorem dzisiejszego miksu jest literka 'F' - jak Fiat, tutaj na czarnych:
Nawiązując do niedawnego wpisu na Złomniku, oraz do poniższego znaleziska - ciekawe który kraj na dzień dzisiejszy, możnaby uznać za raj motoryzacyjny, biorąc pod uwagę tylko pojazdy aktualnie produkowane? Osobiście mam dylemat - Indie czy Brazylia? (Jeszcze kilka lat temu brałbym pod uwagę Australię i RPA/Namibię)
Skąd on się wziął w Szczecinie to ja nawet nie...

 Jeszcze jeden na czarnych:
 +50% do mocy:
 ...i te felgi! (mocny bohater drugiego planu)
 Na literę F, nawet dwa razy! W jednych rękach od nowości:
 W sumie paskud, ale swój urok ma:
 Koreańczyk - niezgnity!
Z mocnym bohaterem drugiego planu, którym NIE jest C5:
 Ten przyturlał się z Koszalina, albo okolic:
 Kombo!
 Ladacznica na czarnych #1:
 Ladacznica na czarnych #2:

 Kącik żelaza z Hiszpanii:
 Szkoda, że to hiszpańskie 'Porsche' jest czarne:

 A ten ma tylko hiszpańska nazwę.
Chociaż kto tam go wie? Z TAKIM ryjem?
 Wizyta na tzw. "Szczecińskiej Gubałówce" ukazuje typowo polski widok:
 Sprzęt w gotowości...
 ...okazuje się Kassbohrer'em, czyli takim trochę Mercedesem...
(wiem, że to troche naciagane!)
Pozwolę sobie zacytować klasykę: "A teraz zupełnie innej beczki!".
Oto "Brzydkie słowo na P" ((C) Basista za kierownicą), znalezione na etykiecie wina za...7,49zł!
 I na koniec.
KOCHANY ŚWIĘTY MIKOŁAJU!
Jak znalazłem to zdjęcie w odmętach internetów, to tak mnie rzuciło na przeciwległą ścianę, że trzeba było mnie z niej zeskrobywać, po tym w ruch poszedł respirator ;-)
Bas mojego ulubionego producenta z najbardziej modną aktualnie elektroniką (Aguilar AG 4M + OBP-2 z push-pull rozłączającym cewki).

I to by było na tyle. Ponieważ szanse, że cokolwiek 'urodzę' przed świętami są mizerne, pozwolę sobie życzyć Wam jak najszczęśliwszych i jak najbardziej rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia, oraz jak najbardziej hucznego Sylwestra!

Aktualizacja 14.12.2014 - kompletnie zapomniałem o dodaniu 'niusa' - wystartowało nowe radio internetowe - Rockserwis.FM. POLECAM OBURĄCZNIE I OBUUSZNIE!