Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mercury. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mercury. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 grudnia 2014

(mini)Miks autorski 37 & Rżycie - "Kreska, kreska, kropka"

Witajcie!

Wspominałem już, że nienawidzę ostatniego kwartału? Oczywiście. Co roku to samo, a tym nawet słów mnie brakuje...
No dobrze, w ten sposób próbuję usprawiedliwić moje niektóre komentarze tu i ówdzie, a także brak jakiegokolwiek wpisu tutaj. Tak wychodzi. Taki mam teraz klimat. Sorry. Dzisiejszy też rodził się "w bulach", stąd taki a nie inny poziom.
Na początek garść subiektywnych niusów:
1. Modulus powrócił do życia! Profil na ryjbuku działa, strona internetowa jest aktywna, ale jeszcze nie działa. Nie, żebym był jakimś miłośnikiem, ale to chyba ważna firma(?).
2. Ibanez szaleje! Przynajmniej jeśli chodzi o nowe modele basów. Mało tego - po kilku ostatnich (powiedzmy w ciągu dwóch lat) projektach, które przypominały halucynacje szalonego lutnika, nastąpił mały wysyp naprawdę ciekawych instrumentów, niekoniecznie dostępnych (NIESTETY!) w Polsce:
- SR2500 - nowoczesny jazz według Ibaneza,
- SR1400T - czyli "uczciwy" NTB, którego od jakiegoś czasu nie było w ofercie,
- SRF700 - fabryczny fretless NTB z piezo i...30 progami!
SRFF4505 - po wygaśnięciu patentu firmy Novax, także Ibanez postanowił zmierzyć się z tematem krzywych progów. Szkoda, że na razie bas dostępny wyłącznie w Japonii, bo tego jestem najbardziej ciekaw!
GRAŁBYM! (mimo że piątka)
(zdjęcie "ukradzione" z internetów)

Jedziem z żelazem, najpierw tekstowo.
Ostatnio przyjrzałem się bliżej nowemu Transitowi, i mam kilka spostrzeżeń jeszcze zanim go "obmacam", w co (zakładam) wchodzi także jazda próbna. O ile w nowym Masterze (od 2011 roku) oprócz kilku spraw (m.in. rozrząd na łańcuchu, tylne zawiasy) które Renault poprawił, a generalna większość jest gorsza lub zwyczajnie zepsuta w aktualnym modelu - żeby tylko na szybko wymienić zawieszenie (konstrukcję i wysokość!), położenie koła zapasowego, kierownicę z Malucha, idiotyczne boczki drzwi, nawet konstrukcję i położenie anteny radiowej, o tyle Ford "odrobił zadanie domowe". Oj tak! - i to pisze osoba jak najbardziej negatywnie nastawiona do modeli od roku 2000. 
Co by tutaj dużo nie pisać - na szybko kilka spraw póki co zauważonych i zaliczonych subiektywnie na plus lub minus:
+ opcjonalny napęd na cztery koła,
+ podgrzewana przednia szyba (miałem w Escorcie-świetna sprawa; w Masterach lubią sobie pióra wycieraczek przymarznąć),
+ uchwyty ułatwiające wsiadanie,
+ w miarę normalne wnętrze - wsiadanie nie wymaga posiadania czterech kolan,
+ schowek przed kierowcą z gniazdkiem i otworem w klapce ułatwiającym przepuszczenie kabla,
+ normalne lusterka (nie, to nie jest oczywistość!),
+ naprawdę zajebiście wyglądający front!
+ wreszcie poprawione ryglowanie i obsługa tylnych drzwi,
+ podwójny ocynk nadwozia! 12 lat gwarancji na blachy! WRESZCIE MA NIE GNIĆ!

- brak półki A4 w zasięgu ręki kierowcy,
- cała część środkowa wnętrza, brak zagospodarowanej dolnej części (jak w wersji pozaeuropejskiej),
- brak nadwozia mniejszego niż L2H2(*),
- brak nawet jako opcja pojedynczego siedzenia pasażera(*)
- brak nawet w opcji fotela zawieszonego (do Isringhausera nie maja przecież daleko z Kolonii!)
- idiotyczne rozmieszczenie zaczepów do mocowania ładunku,
- Euro6, czyli...SCR! i dodatkowy wlew na AdBlue.
(*) - podobno na razie, sytuacja ma się zmienić.
Podsumowując - nowy Transit wydaje się przemyślanym i interesującym pojazdem, choć nie pozbawionym wad. Mam ogromną ochotę i zamiar skusić się na jazdę próbną, a przynajmniej "macanie z przewodnikiem" - a co za tym idzie opisanie tej konstrukcji dokładniej. Kto wie, może nawet skuszę się na porównanie go z aktualnym Masterem...

A teraz czas na foty.
'Radziecka' myśl techniczna:
'Radziecka' i 'koreańska' myśl techniczna:
I jeszcze trochę czarnych tablic: raz...
dwa...
"Polska, mieszkam w Polsce..."
Ciekawe, czy w jednych rękach?
Jesień wszędzie...
Spontaniczny mikrospot mikrowanów:
Jadę sobie spokojnie, 
nagle wyprzedza mnie coś gigantycznego:
Tak - Rtęciowy, Wielki Markiz!
W służbie komercji...
"naprzód krzyczy a w bok pokazuje!" ;-) (kto wie skąd to?)
I to by było na tyle.
Kiedy kolejny wpis? Tego nie wie nikt, nie wiadomo nawet czy kiedykolwiek...

sobota, 15 marca 2014

Wtem! - Mercury Comet w Polkowicach

Dobrodošli!

To musiało kiedyś nastąpić - oto przed Wami trzecia i ostatnia część zdjęć z wojaży po Polsce. Tym razem coś naprawdę mocnego - złapany przed sklepem z elektroniką w Polkowicach - Mercury Comet!

Normalna sytuacja, jadę sobie spokojnie, dojeżdżam do świateł, gdy nagle jakiś muskularny kształt kilkanaście metrów od drogi przykuwa mój wzrok. Szybka decyzja, kierunkowskaz i 'dzida' na parking, bo jeszcze mi ucieknie!! (jak niedawno W110 w stanie miętowym). Nie uciekł, nikt we mnie nie wjechał, a z kilkunastu zdjęć jakie zrobiłem tej pięknej bestii wybrałem te w najlepszej jakości.

Ostrzeżenie: jeśli Waszą reakcją na solidne żelazo jest intensywne wydzielanie płynów, zalecam uprzednie zaopatrzenie się w odpowiednie środki chłonące, trzymane w zasięgu ręki  :-)





Czyż nie uważacie, szanowni czytelnio-oglądacze, że europejska konkurencja obok wygląda po prostu żałośnie??

P.S. Tymczasem po powrocie zebrało się już tyle zdjęć, że zasługują na miksa...ale to już inna historia...

środa, 29 stycznia 2014

Miks autorski część 9 - zima!

Uhu-ha!

Nie wiem jak u Was, a le w Szczecinie nasypało. I zmroziło.
Ale nie ma co się patyczkować nad rozsypanym śniegiem - jedziemy z miksem, który prawie miał nie powstać, po tym jak zobaczyłem ten na Złomniku (29.01.2014).

Z tym GS(A) jest coraz gorzej:
 Ten Colt jest niesamowity: nie dość, że niezgnity, to jeszcze (czego oczywiście nie widać) jest żółto-perłowy

 Daihatsu. Po prostu. Mnie się podoba.

 Czy ktoś oprócz Dacii sprzedaje w Polsce takie praktyczne nadwozia?
 Robi się fretless, w dodatku hollow-body ;-)
 Coś dla takich, co lubią takie płaszczaki:
 Faltdach!

 Czy to już jangtajmer?
 Ktoś powoli psuje Malucha...
 Nuda...
 Nic się nie dzieje...
 Kącik amerykańskiej motoryzacji: x3:


 Uczciwe, francuskie żelazo nie klęka przy robocie. I tak jakieś 20 lat.
 Na koniec - komuś się marki pomyliły:
I to by było na tyle.

P.S. Riff od jakiegoś czasu ma niezłe promocje - sporo sprzętu można wyrwać w naprawdę niezłych cenach - niektóre są niższe (nowego sprzętu!) niż używanego na allegro! Korzystając z okazji kupiłem sobie pewny "chiński badziew". Chyba coś o nim wkrótce wyskrobię.