Nie jest dobrze:
- kilka dni temu (o czym wspominałem) uciekł mi MB W110 w stanie idealnym. Akurat jechałem i nim zdążyłem zaparkować, ten sobie wziął i odjechał w nieznanym kierunku.
- w międzyczasie widziałem w ruchu miejskim nową Astrę sedan...i nim uruchomiła mi się zainstalowana w jaźni odpowiedzialna za kontrolowanie głupich myśli a będąca w stanie czuwania część stwierdziłem, że...nawet nieźle wygląda, przynajmniej od słupka B.
- przedwczoraj na parkingu pod "markietem" stały sobie obok siebie, oba srebrne: Kia Optima i Jaguar XF. Mijając ich tyły, miałem konkretny problem z rozróżnieniem, gdyby nie loga...
Do rzeczy.
Ostatni wyjazd, BARDZO owocny w sfotografowane żelazo, wygenerował mi w mózgu dziwne założenie, że w Szczecinie "niczego nie ma". I w sumie nie mam już na co polować z obiektywem w stanie gotowości, bo i tak będzie marną namiastką wyjazdowych zdobyczy. Trochę się myliłem, na szczęście.
Zaczynamy od pakieciku zdjęć specjalnie dla Baldwina, który chyba nie mógł się doczekać. Mam nadzieję, że warto było:
Już byłem pewien, że one wszystkie w Szczecinie wyginęły:
"Double view" - zaczynamy od ostatniego fajnego VW w Europie, a skoro jesteśmy w Szczecinie, MUSI być czarny:
Dwie Styrane Nysy Drugie:
A + A...
...czyli sAAb :-)
Dostawczy Mercedes z czasów, gdy ta nazwa coś znaczyła. A przynajmniej coś innego niż "Renault premium".
Fajny, bardzo fajny, tylko obawiam się, że patenty zewnętrzne to dopiero wierzchołek góry lodowej:
Szmaciane dachy:
Za gnicie P306 powinna być jakaś specjalna kara, np. chłosta. Na drugim planie...
...kolejny prawdziwy Mercedes, pamiętam że jeszcze niedawno śmigał i woził wszystko i wszędzie...
Defender - znaczy obrońca!!!
P106 is the answer. Always :-)
DAF 400, czyli LDV
Na koniec, Mini wisienka na torcie:
Podobało się?












































