Pokazywanie postów oznaczonych etykietą n13. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą n13. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 kwietnia 2014

(mini)Miks autorski część 16 - Japanische Eisen & Made In Poland

Witajcie czytelni(cz)ki!

Na początku dwie sprawy.
- Czy zauważyliście, że ostatnio na blogach moto pojawiają się reklamy VW? Niby nic takiego, ale wyglądają one tak:
Właśnie. Wygląda na to, że VW nie wie, gdzie montował silniki w T1. Rozumiem, minęło prawie 60 lat, ale (chyba) bez przesady!

- Czy na sali jest osoba, która ma ogarniętego OpenSuse? Coraz bardziej skłaniam się do rozwiązania zastępującego WinXP w postaci OpenSuse + Xfce + Tumbleweed - czyli lekko i ciągle. Nierozwiązanym dla mnie do tej pory problemem jest kwestia sprzątania systemu. O ile Bleachbit w wersji "bonus" razem z RPMorphan osiągają niezłe wyniki, to taki Ailurus nie chce się nawet zainstalować (brak bibliotek okołoPythonowych). Oczywiście wiem, że nie istnieją w dystrybucjach RPM-owych problemy z APT (bo APT po prostu nie ma!), ale co ze starymi/nieużywanymi kernelami, pamięcią podręczną i konfiguracjami programów po ich odinstalowaniu?

Przejdźmy do sedna dzisiejszego wpisu. Jako etatowy hejter Hond zapraszam do zapoznania się z poniższym żelazem.

Honda, która niczego nie udaje!! C'est pas vrai!

 Żółte Logo (nie Jazz)

Dwie Hondy Civic. Coś w "rozwoju" poszło nie tak, bo ta na drugim planie oferuje mniej miejsca w środku, niż ta starsza...

 Koniec tematu Hond, teraz na czerwono:

 Nigdy nie mogę na pierwszy rzut oka (ani na drugi) odróżnić ich od Toyoty...
 Subaru Rally Power!!!...1,6 :-)


 MADE IN POLAND:

 Czarny Hammerite?



 Nieruchomość :-)

Na zakończenie zapowiedź. W kolejnym wpisie, o ile "czynniki obiektywne" na to pozwolą, zamierzam zmierzyć się z pewnym niemotoryzacyjnym tematem. Podejrzewam, że nie obędzie się bez wiadra pomyj i żółci :-)))

Jako przedsmak - powitajcie Janusza:
P.S. Oczywiście z tą żółcią i pomyjami przesadzam; w końcu kontrowersje dobrze się sprzedają :-)

poniedziałek, 24 lutego 2014

Miks autorski część 11 - trzy po trzy, albo "drógi w lótym"

आपले स्वागत आहे!

Witam w kolejnym, jedenastym z kolei miksie autorskim. Pierwszym, w którym ujrzeć możecie zdjęcia autorstwa Wybranki - to te lepszej jakości!

Zaczynamy, tradycyjnie ostatnio, od konesuara Citroenów w stanie mocno dyskusyjnym:


Na Szczecińskim odpowiedniku ulicy Lubartowskiej w Lublinie pomieszkuje sobie taki sprzęt:

Na tego Forda długo polowałem. Warto było!


 Coś dla Qropatwy:
 Ten sprzęt po lewej, nie zaważając na swój wiek, normalnie sobie codziennie pracuje:
 Ten po prawej już niekoniecznie:

Chyba się Mazda całowała ze słupem:
 Miałem taki przód! ;-)
 Co prawda nie wiem, jaki to mode/lifting/rocznik Poloneza, ale gratulacje za brak widocznej rdzy:
Takiego Seata to ja rozumiem. Jeśli dobrze kojarzę to własnie taki zrobił w Polsce milion kilometrów. Oczywiście z 1,9D (NIE TDi) pod maską:
 Jeszcze jedno wspomnienie normalnej, solidnej, niezawodnej, niemieckiej motoryzacji.
  Prawie kwalifikuje się na konkurs Złomnika. Prawie.


 Ładna, nawet nie bardzo zgnita jak na swoje lata:

 Luksusowa cegła. Ale patenty C&G działają bez względu na klasę ;-)


 Ostatni ładny Golf:
Prawie idealny Citroen, brakuje mu tylko drugiej pary drzwi.
Czemu u licha nikt dzisiaj nie robi takich wnętrz!


Na dziś to by było wszystko. Kolejny wpis - któż to wie! Czeka mnie kilkudniowa przejażdżka na południe Polski, podczas której postaram się upolować coś interesującego!
W tym czasie, nawet jak pojawi się w Złomnecie wpis wychwalający pod niebiosa aktualną ofertę Hondy, BMW albo czegoś innego plastikowo-płaskiego, to nie będę mógł podjąć próby wyprowadzenia z błędu potencjalnego autora...;-)
No.