Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bass. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bass. Pokaż wszystkie posty

sobota, 26 czerwca 2021

Robimy zasięgi - Greco u Bassdrivera

 Witajcie!

Zanim ogarnę się z obrobieniem zdjęć do kolejnego miksu autorskiego (który zapewne niektórym wypali oczy), mam dla Was wideorecenzję mojego osobistego basu, "oczka w głowie" - Greco GOB-700, przygotowaną przez Bassdrivera, wcześniej znanego jako Basista za kierownicą:


Smacznego i do zobaczenia wkrótce!



środa, 27 stycznia 2021

Szał zakupów/Basowo - Nie udaję Greca

 Witajcie!

Tutaj miało być kilka zdań "na gorąco" po zakupie w/w basu, które rozrosło mi się w kobylasty wpis. Postanowiłem wywalic go w cholerę, a zamiast tego umieścić mini galerię.
Smacznego!





niedziela, 7 lipca 2019

Basowo - Taurus PPP - Pokusa Porównywania Preampów

Witajcie!

Skoro zainteresowanie ostatnim miksem spokojnie można określić jako mizerne, nie pozostaje mi nic innego jak wyskoczyć z czymś z zupełnie innej beczki.
Tak się zdarzyło, że kilkanaście tygodni temu sopocka firma Box Electronics, znana szerzej jako Taurus Amplification, pokazała w internetach wersję produkcyjną urządzenia o potencjalnie intrygującej nazwie Bass Engine. A że - cóż za przypadek(!!!) - posiadam prawdopodobnie jedyny na świecie egzemplarz prototypu tegoż urządzenia, ciężko nie skusić się na coś w stylu porównania.

Taki dość istotny fakt - pomiędzy prototypem a aktualną wersją jest jakieś sześć lat różnicy.

Prototyp, panel górny/główny:
 Dla formalności, to co widać, od góry:
- przełącznik czułości,
- kanał B - przesterowany, brzmieniowo i funkcjonalnie w sumie Abigar Black Line. Przy ustawieniu Drive na zero z powodzeniem można go używać jako drugi kanał czysty,
- kanał A - czysty, z identycznym EQ jak przesterowany,
(tu robi się ciekawie)
- "Punch" baaardzo fajny pstryczek podbijający środek, dzięki czemu bas powinien się bardziej przebijać. Na moje ucho robi robotę, choć w praktyce ciężko powiedzieć, bo tak się składa, że nie gram w żadnym zespole,
- "DBS" - podbicie basu. Wbrew obawom po prostu dodaje 'ciepełka' zamiast dudnienia,
- "Mix Mode" - kolejna dobroć - tryb miksowanych kanałów, w proporcjach takich jak potencjometry "Level". Ten tryb zastępuje pojedynczy kanał przesterowany B.
Poniżej nożny przełącznik kanałów Czysty/Przesterowany/Zmiksowany, włącznik.
W praktyce wygląda to tak, że są cztery brzmienia możliwe do zmiany "w locie", o ile operator ma sprawne stopy:
1. całkowite ominięcie preampu (bypass),
2. tryb czysty,
3. tryb przesterowany,
4. tryb mieszany.
Przy czym "Punch" i "DBS" działają we wszystkich trybach oprócz bypasu.

Tylny panel to niestety 'stara szkoła' Taurusa:
Niestety, bo mamy tu 'Taurusowe' zasilanie, oraz zamienione miejscami część wejściową z wyjściową. I chyba na tym kończą się wady tego pedała. Komplet małych Jacków pozwala na grę w słuchawkach z podkładem. Taka ciekawostka: w słuchawkach bypass nie działa, preamp podaje sygnał permanentnie (chyba, że straci zasilanie), jednocześnie wyjście Out działa normalnie. Ot, uroki prototypu.

A teraz kolej na nowość:

Dokładny opis co jest od czego jest na stronie Taurusa, więc ograniczę się tylko do wypunktowania, czemu jest gorszy do prototypu.
Niech Wam będzie - wygląda dużo lepiej. Na plus także to, że producent nie wcisnął tych idiotycznych, srebrnych pokręteł.
To co rzuca się od razu w oczy to brak wyjścia słuchawkowego i wejścia Aux, co oznacza, że firma z Sopotu nie ma w aktualnej ofercie niczego dla basistów z taką możliwością. Fajnie, że kanał przesterowany ma możliwość podkręcania charakteru (czyżby kopia rozwiązania z Abigara Silver Line?), a kanał czysty trójdrożny equalizer, ale nie widzę takiej elastyczności w wyborze brzmienia czysty/brudny/zmieszany. I co u licha robi ten "EQ Shape"? jakiś odpowiednik DBS?

Podsumowując - prototyp wygrywa bezapelacyjnie, tym bardziej że po prostu działa tak, jak tego oczekuję. I jeszcze te gałeczki! 
Tutaj było jeszcze kilka zdań o porównaniu do konkurencji, ale się ocenzurowałem ;-) Po prostu - jak dla mnie różnica w funkcjonalności dyskwalifikuje nowy BassEngine z potencjalnej listy zakupów. Nie żebym planował trzeci preamp podłogowy.

P.S. Nie wiem jak to się stało, że ten wpis jest tak strasznie poważny. ¯\_(ツ)_/¯
P.P.S. A kolejny miks się powoli robi.

niedziela, 24 września 2017

Basowo - Yamaha na sprzedaż (NIEAKTUALNE)

Witajcie!

I się porobiło.
 Ogłoszenie już nieaktualne. Przy okazji nowemu właścicielowi życzę przynajmniej tyle przyjemności z obcowania z Yamaszką ile mnie biło dane.

Kilka zdjęć:
 grafitowe siodełko:
 gniazdo Neutrik:
 mostek Sung-Il:
 numer seryjny, jakby coś:

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Krótek - basowe rozczarowanie roku

Witajcie!

Znów krótko i znów ponarzekam.
Do rzeczy!
Kilka miesięcy temu zanabyłem w dość okazyjnej cenie drogą kupna struny, które do dzisiaj leżały sobie nierozpakowane głęboko w szufladzie z innymi gratami basowymi. Na próbę.
Dziś, korzystając ze świątecznego rozluźnienia, postanowiłem spróbować czegoś innego niż superjasne flaty (Ernie Ball 2813), tym bardziej że docelowo chciałem zmienić je na cieńsze. Wylądowały na Spectorze...


I co? G****! Rotosoundy tym się tylko różnią od "Kobaltowych flatów" że są czarne i bardziej elastyczne. Poza tym jak dla mnie mają same wady roundów - robią hałas podczas przesuwania po nich palcami i zjadają progi. Brzmienie? (NOWYCH!!!) pomijalnie jaśniejsze niż EB, minimalnie różni się też dźwięk uderzenia o progi. Są też minimalnie cichsze.

Konkluzja? Ernie Ball 2815 zamówione. To będą moje ostatnie struny. Jak w reklamie.

P.S. Jakby coś, oddam za półdarmo EB 2813 przycięte do 2+2 (34")
P.P.S. Ostatnio Justin Chancellor widziany bywa z Warwickiem...


piątek, 29 lipca 2016

Krótek - basowy czyścioch

Witajcie!

Dawno nie chwaliłem się swoimi zakupami basowymi. Dziś to czynię.






Brzmienie? Absolutnie czyste, ten sprzęt nie dodaje absolutnie nic od siebie, nic się nie ukryje.
Cena? prawie absurdalna. Na szczęście nasi południowi sąsiedzi mają świetne promocje i takie graty można wyrwać przynajmniej o 1/3 taniej.
Podsumowując: aktualna konfiguracja wygląda tak: Spector/Yamaha -> PJB -> PJB -> PJB ->...tak, przydałaby się jakaś fajna paczka. Może MB Club 102 wisząca na BC?

P.S. Komu Aguilara OBP-1 w dobrej cenie?



czwartek, 3 lipca 2014

Basowo: Chińczyki dwa, czyli mój kawałek podłogi (AKTUALIZACJA)

Witajcie!

Dziś wpis na temat basowy, mimo iż ze mnie basista zdecydowanie kanapowy. Dlaczego więc? A to dlatego, że w ciągu ostatnich kilku miesięcy zakupiłem sobie dwie kostki. I w związku z tym chciałbym podzielić się z Wami moimi wrażeniami. Spokojnie -
NIE, TO NIE BĘDZIE RECENZJA!
Ale najpierw podkład. Kawałek, który bardzo chętnie gram, choć linie basu trudno nazwać szczególnie wyrafinowaną. Jest prymitywna, po prostu! Ale za każdym razem, gdy się za nią zabieram, gęba samoistnie przybiera kształt banana. Ponieważ dziś wpis bez żelaza, to przynajmniej pojawia się ono w wideo:

Pierwsze pytanie, które przychodzi zwykle na myśl to 'po co te efekty?'. Właściwie odpowiedź zawiera się powyżej - basowanie to dla mnie przyjemność, i tak ma pozostać. A efekty pomagają 'wycisnąć' jeszcze więcej radości z grania. Brzdąkania znaczy :-)
Oczywiście oprócz tego, w głowie kilka swoich brzmień, do których dążę.

Na dzień dzisiejszy mój chiński zalążek pedalboardu przedstawia się następująco:
lewy narożnik - Digitech Bass Driver,
prawy narożnik - Behringer Bass Chorus:
Przejdźmy do konkretów:

- Pierwsze wrażenie?
Behringer ma plastikową obudowę, a gałki kręcą się z wyraźnie mniejszym oporem...ba! w tym efekcie autentycznie wszystko jest krzywe! Dostęp do baterii wymaga użycia np. śrubokręta.

O niebo lepiej jest w Digitechu - obudowa jest metalowa, gałki chodzą z 'solidnym' oporem, a gniazda wyglądające na zdecydowanie mocniejsze, są skręcane. Dostęp do baterii wymaga tylko 'chwytu basisty' :-)
Co nie zmienia faktu, że obcując z oboma ma się wrażenie solidności. No dobrze, względnej :-) Bo zdecydowanie nie czuć, że coś odpadnie albo całość się rozpadnie. Słowem - nie szkoda deptać!

- Jak to brzmi?
Dobrze, napewno przynajmniej przyzwoicie. A jak się weźmie pod uwagę ceny to tym bardziej. Oczywiście, trudno spodziewać się niewiadomo jakiego brzmienia, zaś każdy z efektów ma swoje "humory".
Polega to na tym, że Chorus - podobno kopia Bossa - lepiej "dogaduje się" z Yamahą, jest większa dynamika, wrażliwość na artykulację, bardziej słychać "nowoczesny sound", więcej "powietrza". Pamiętam, że kiedyś udało mi się ukręcić "coś z fretlesa", było to możliwe BYĆ MOŻE dlatego, że na Yamaszce wiszą szlify.
Odwrotnie z Driverem. Mam wrażenie, że po podłączeniu Yamahy coś dziwnego dzieje się z dołem pasma. Nawet jak jakimś cudem dół wreszcie się przesteruje (choć zwykle w miarę rozkręcania gałki Morph po prostu się cofa), to i tak jest to taka "lepka mgiełka", nieprzyjemnie zamulająca brzmienie. Może to kwestia strun, może charakteru Yamahy z dużą ilością naturalnego, ale dynamicznego i "warkoczącego" dołu. Nie wiem.
Sytuacja diametralnie zmienia się grając na "Paździerzy" (chińskim P-basie "marki" Lentamente) - przy chorusie mam wrażenie nienaturalności, choć brzmienie nie jest złe. Zaś przy Driverze - WOW!!!
Po prostu - nie ma ustawienia gałek, w którym bas brzmiałby źle lub słabo, to co wypływa z głośnika mojego komba zachęca - więcej! mocniej! szybciej! głośniej! I to na naprawdę zdechłych strunach!

- Warto?
Behringer - kupiłem bez ogrywania, trafiła się "okazja" - nówka bez opakowania, ale z gwarancją, za nieco więcej niż połowa ceny. I w tym kontekście to był naprawdę zakup roku. Wiedziałem czego się spodziewać i to dostałem. Za normalną cenę...nie wiem, choć bardziej tak.

Digitech - dość długo się motałem, bo może trzeba było uzbroić się w cierpliwość i uzbierać na "coś lepszego". Po obejrzeniu kilkunastu filmików na YT, a w końcu ograniu za pomocą kilku basów, kupiłem jako budżetowy substytut droższych konstrukcji. Wielki plus dla Bass Driver'a za 'ukręcalność', bo nie jest oczywistością nawet w droższych kostkach możliwość dość radykalnej zmiany charakteru. I tak, warto.

Poniżej kilka moich próbek granych za pomocą Yamahy, na oba pikapy. Ustawienia gałek widać na ekranie. Jeśli chodzi o brzmienie na filmikach, to niestety trudno spodziewać się cudów - kabelek z efektu (mimo, że wysokiej jakości) podłączony bezpośrednio do wejścia zintegrowanej karty dźwiękowej w komputerze. Nagrywane za pomocą Audacity, bez korekcji, kompresji, efektów, z podbiciem wejścia 0,4. Obraz dodany i całość złożona do kupy w Openshot. Zagrane krzywo, bez zachowania timingu i przyzwoitej artykulacji - niestety nagrywałem bez odsłuchu :-(

1. Jak działa gałka "Morph":

2. "Sample settings" z instrukcji Digitech Bass Driver:


3. "Sample settings" z instrukcji Behringer Bass Chorus BCH100:


Na razie filmików/próbek z Paździerzą nie będzie, bo po dzisiejszej zmianie strun nie jestem w stanie fizycznie jej wyregulować, jakbym nie kombinował zostaje kosmiczna akcja strun.

- Bypass?
JASNE!
Taki żarcik :-)

Na koniec jeszcze konkluzja - w ostatnim czasie, także przy okazji ogrywania Digitecha macałem/testowałem kilka instrumentów, czego konsekwencją było to, że na dzień dzisiejszy moja prywatna lista "TOP 3 najwygodniejszych basów"  wygląda następująco:

1. Spector Euro
1,5. Ibanez SR
2. Jazz (ale chyba nie każdy - jeden Squier miał gryf średnio wygodny)
3. Moja Yamaha RBX 270J + Ibanez SRX.

Gdzieś wysoko znajduje się też Warwick, ale ponieważ nie pamiętam jaki to model, to tylko o tym z przyzwoitości wspominam.

I to by było na tyle, następny wpis będzie zdecydowanie złomniczy!

środa, 28 maja 2014

GAS na bass: Hotone Thunder Bass (krótko)

Witajcie!

O tym wynalazku już wspominałem przynajmniej raz. Tym razem odświeżam temat, bo Hotone Thunder Bass już za chwilę będzie w sprzedaży, w dodatku za (chyba) rozsądne pieniądze (w Thomannie za ok. 500PLN).

Prezentacja z firmowego Jutuba:

Pięć wat, pętla efektów, wejście AUX, wyjście słuchawkowe - coś więcej trzeba do domu? Tym bardziej, że ostatnio odczuwam wzmożoną potrzebę posiadania sprzętu do ćwiczeń z podkładem, koniecznie porządnie brzmiącego.
Oficjalnie zbieram fundusze na to cudo.

P.S. W tak zwanym międzyczasie szykuję kolejny miks, w którym przynajmniej jeden z obiektów gniecie gałki oczne. Moim zdaniem :-)

piątek, 31 maja 2013

GAS na BASS: Fender Bassman 100T @ Session.de

Witajcie!
Przedstawiam mój prywatny, jedyny taki i wyjątkowy #1 na mojej liście "MUST HAVE" basowych gratów. Oto, dzięki uprzejmości Marco z Session.de:


Full lampa, dwa kanały, dwa poziomy mocy, auto BIAS, trzy "charaktery" lamp.
Kanał OVERDRIVE urywający dupę przy samych migdałkach (Vintage też nic nie brakuje!).
I nawet te 22kg masy nie są takie straszne ;-)