Nareszcie! udało mi się ustrzelić furę, którą już raz mogliście podziwiać na dość słabych fotach. Słabych, bo tytułowy Buick został przeze mnie złapany w ruchu, w dość sporej odległości.
Tym razem amerykańskie żelazo w postaci Buicka Electry 225 stało sobie obok nudnych, europejskich (tak, mam na myśli Avensisa, Ka i HRV) samochodów, prężąc swe amerykańskie kształty...
Ponieważ nie udało mi się znaleźć żadnego muzycznego wideo z Buickiem, jako podkład do ślinienia się proponuję Audioslave - "Show me how to live":
Ewentualnie Primal Scream - "Kowalski" w wersji z alternatywnym wideo, ze scenami z filmu "Vanishing point".
Nie ma wątpliwości z jakim modelem mamy do czynienia
"Full size" :-)
Co za wnętrze! (niestety paskudnej Hondy nie udało mi się usunąć z kadru)
wlot powietrza do...?
I to by było tyle na dziś, mam nadzieję (jak zwykle), że się podobało. Za kilka dni, jak jeszcze złapię jedne obiekt, wrzucę miksa.
Takiego trochę innego...:-)
Takiego trochę innego...:-)



























