Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sunny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sunny. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 czerwca 2013

Miks autorski. część 2

 Witam szanownych słuchaczy przy radioodbiornikach! (powiedzmy że w tle leci sobie album  "In the Court of the Crimson King")
Na początek, chciałbym podzielić się z Wami mądrością ludową którą ukułem sobie w związku z aktualną pogodą (słońce jak cholera, 30 w cieniu...):

"Nie oczekuj na drodze inteligentnych zachowań od ludzi, którzy z własnej woli kupili sobie czarne samochody"

Po tym przykrótkim wstępie zapraszam do miksu. Wszystkie zdjęcia są mojego autorstwa (jak z resztą wszystkie na tym blogu), wykonane między rokiem 2004 a dniem - powiedzmy - przedwczorajszym. Jazda!

 LR Series III - mój pierwszy resorak, co nie przeszkadzało w 2006 roku jakiemuś gościowi przyjeżdżać takim do pracy:
UWAGA!! TAK WYGLĄDA STARY RENAULT TRAFFIC:
A TAK WYGLĄDA DWUDRZWIOWY SEDAN (NIE KUPE):
a tak dwa zepsute Maluchy (fiaty 126p):

O! żółte blachy!
Kto powiedział że ekipy to tylko T4 jeżdżą, ewentualnie MB100??
Czemu ten Escort nie jest uczciwie zgnity jak każdy, ja się pytam?
...nie mówiąc o tym Nissano-Datsunie (Stanza?):
 ...bo temu Citroenu to się nie dziwię:
Skoro jesteśmy przy Citroenach: kolekcja tego "konesera" była już  dwa razy na Złomniku, z tym że to nie kolekcjoner a były serwis autoryzowany. Plotka głosi (niepotwierdzona) że te Cytrynki to nieodebrane przez klientów. W ogóle nie pozwalają fotografować.
  Xantie aktualnie są powoli odbudowywane
Część hi(p)sterska: tak się w Szczecinie wozi beton:
 ...a tak odśnieża:
<hipster mode off>
Skąd one się biorą, że jest ich coraz więcej? Z Brazylii?
W ogródku...
Smutna historia. Była sobie w Hiszpanii firma Santana Motor; robiła przez kilka dziesięcioleci uczciwe fury (ze szczególnym akcentem na własne wariacje na temat Land Roverów), jeszcze do niedawna terenowe Suzuki Samurai i starą Vitarę. Któregoś dnia przyszedł Fiat i kupił firmę, przez chwilę produkował Anibal/PS-10 jako to:
...aż wreszcie ją zlikwidował :-(((
Takie to smutne że nawet tego zdjęcia nie skomentuję (a kusi!):
Na koniec: PRESTIŻ EDYSZYN!! ŁAŁ!!

Ponieważ nie przygotowałem sobie inteligentnego zakończenia, pozwolę sobie na cytat klasyka "I'll be back here!"