Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weekend. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą weekend. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 12 maja 2019

Krótek - czas zmian(y)

Witajcie!

Nadal nie wiem jak, ale się stało. Pod wpływem jakiejś pomroczności jasnej albo innego irracjonalnego czynnika zmieniliśmy środek lokomocji.
Zamiast małolitrażowego pierdzidełka z "ogniem w dupie" w najlepszym istniejącym kolorze, którym mieściliśmy się wszędzie, pod blokiem kilka dni temu pojawił się pojazd, będący doskonałym wzorcem grzybowozu.
 
Tak. mamy Logana!
W dodatku prawie #najgorzej, bo srebrnego. Teraz z Wybranką mamy problem znaleźć "naszego" na parkingu pod sklepem.

Kurtyna.

P.S. a co, myśleliście, że miniatura nie ma nic wspólnego z treścią?

czwartek, 10 lipca 2014

Miks autorski część 26 - Monotematycznie 3: Ostateczna powtórka z nudnej rozrywki

Witajcie!

Dziś będzie niewiele materiału, 'znów' tylko na czarnych. Prawie. Ale zaczynamy od podkładu - kawałka jednego z niedawno odkrytych przeze mnie wykonawców dość szeroko rozumianego "nowoczesnego rocka progresywnego", choć podobno równie dobrze pasuje tutaj określenie tego typu muzyki jako "ambient-popu". Mniejsza o nazwy - smacznego, polecam!


Z aktualności:
Pink Floyd nagrywają nową płytę! Delikatnie to naciągany nius, ale formalnie się zgadza.
- Czarna fura z poprzedniego miksu (żółte "sprzedam" na szybie) to Chrysler. W kolejnym miksie znajdzie się dość mocne nawiązanie do niej...cierpliwości.
- Przy okazji dziękuję za rosnącą liczbę odwiedzin tego demonicznego zakątka internetu. nie mogę co prawda obiecać rosnącej jakości "kontentu", ale postaram się nie schodzić poniżej pewnego poziomu. Tym bardziej, że obiektywne okoliczności prawdopodobnie w niedalekiej przyszłości nie pozwolą mi na tak częste jak do tej pory wpisy. Ostatnie - powiedzmy - dwa tygodnie - były pewną próbką tej sytuacji (vide np. moje alternatywnie inteligentne komentarze); w dodatku przegapiłem zlot w Darłowie!!!

Dość wstępu, jedziemy z miksem na czarnych.
Daewoo daje radę x2:

Trochę niemieckiego - o dziwo niezgnitego - żelaza:


A ten już w ogóle ewenement:

Części po 15PLN, można zaopatrzyć cały garaż:
Prawie się ukrył:
...& Mat (?)
oj nieładnie tak na pasach sobie stawać!
100% oryginał!


Najs! nie dziwota, że w jednych rekach:
Na koniec - czyż ten kadr nie wygląda jak z filmu "Vaterland"? ;-)

Na dziś to by było tyle. W temacie czarnych tablic wydaje mi się, że niewiele zostało w Szczecinie do złapania, napewno przynajmniej dwa mega cukiereczki!


sobota, 17 maja 2014

Rżycie: niecodzienne spotkanie :-)

Witajcie!

Dziś będzie krótko i bardzo nietypowo, wręcz ekologicznie :-)
Jakoś tak się składało, że wielogodzinne łażenie po lesie było w czasach mojej wczesnej młodości defaultowym sposobem na spędzanie czasu. Czy to na piechotę, czy na rowerze - przychodził weekend albo wakacje, jeśli nie było innych pomysłów/okazji, swoje kroki kierowałem w kierunku zielonej gęstwiny. Nic więc dziwnego, że dziś, gdy mieszkam 10-15 minut samochodem, a 40 piechotą (niestety nie mam roweru) od tego przybytku, mam konkretne plany na każde weekendowe przedpołudnie - oczywiście po złomnikowej bajaderce :-)
Tak było i dziś. Razem z Wybranką i psem nie zrobiliśmy nawet połowy tzw. standardowej trasy (jakieś 15 km), gdy tuż obok ścieżki, w nieco wyschniętej ściółce, właśnie Wybranka zauważyła delikatnie poruszający się, pierzasty obiekt...
Obiektem okazał się młodziutki osobnik ptasi - wyrzucony lub wypadnięty z gniazda. Jak się później okazało, przedstawiciel gatunku Grubodziób Zwyczajny.


Długo bym musiał opisywać całą sytuację - jest sobota i nie mam sumienia Was zanudzać :-) W każdym razie, po raz pierwszy w życiu żałowałem,że nie mam internetu w telefonie...
Ostatecznie pisklak trafił do fundacji "Ratujmy Ptaki". Więcej o fundacji i jej działalności można dowiedzieć się poniżej:
 www.ratujmyptaki.org
Ponieważ widziałem na własne oczy zaangażowanie i profesjonalizm  tej działalności, nie mam wątpliwości, komu będę przekazywać swój 1% od przyszłego roku podatkowego!

P.S. Wkrótce ilość wyświetleń bloga osiągnie pułap pewnej okrągłej liczby, w związku z tym postaram się przygotować coś naprawdę mięsnego :-)