Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Peugeot 405. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Peugeot 405. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 czerwca 2016

Miks autorski 59 - Trans-Europa-Express

Witajcie!

Kolejny miesiąc, a więc i kolejny miks. A ponieważ "się działo", to zawartość z kilku krajów, plus podkład w temacie. Zapnijcie pasy, jedziemy!

Nieobecną gwiazdą dzisiejszego wpisu jest para lawet wypełniona po brzegi (2 x osiem) pojazdami z tego miejsca. Samo miejsce wygląda nieziemsko! 

Zacznijmy spokojnie od Szczecina, prawie codziennym widokiem podczas wiadomych ćwiczeń wojskowych:
Wspominałem już, że od zawsze bardzo mnie się podobały? BARDZO
Zaskakująco mało zgnity jak na swój wiek:

To już drugie takie BMW ustrzelone ostatnio w Szczecinie:
Okular w majonezie robi to, co umie najlepiej:
Zdecydowanie jeździłbym!

Wdech - wydech - wdech - wydech...


Kącik motoryzacji amerykańskiej:

Nie ma u mnie miksu bez czarnych tablic:

Jedziem przez Niemcy:
Taka dziwna nostalgia(?):
jest ich dwóch:

Tymczasem na ringu berlińskim:

W Belgii to nawet nie można spokojnie zatankować:


Nie wiadomo kiedy lądujemy we Francji:
 Gdzieś w okolicach Paryża, z wielkim, chromowanym napisem DODGE na grillu:



W tak zwanym międzyczasie w Danii doganiamy przyszłość motoryzacji:
Przeszłość jednak wygląda dużo ciekawiej:


Kącik zielonych kabrioletów:

Ten się nie zmieścił. Ani do garażu ani na podwórku:

 Oba czerwone klasyki na sprzedaż. Komis w końcu:



Mało brakowało, a ze Szwecji nic by nie było:


I na koniec bonusik "spod Szczecina":

Na dziś to wszystko.
W środę przyszła do mnie paczka z pewnym basowym ustrojstwem. Cieszę się jak głupi, ale to temat na zupełnie inny wpis.

czwartek, 7 maja 2015

Miks autorski 45 - pauzunia

Witajcie!

Się porobiło się! Od trzech miesięcy nie było u mnie nic innego niż mniejsze lub większe miksy. Chyba trzeba wziąć się za bary z tym blogiem i coś napisać Ale (jeszcze) nie tym razem - przez ponad miesiąc zebrało się trochę materiału, więc dziś ostateczne opróżnienie katalogu "Obrazy/Blog".

Zaczynamy z przytupem - kawałkiem zespołu którego słuchałem namiętnie w czasach stu...ale jestem stary! (oczywiście płytę ktoś ode mnie pożyczył i nie oddał...)

1.  Ciekawostka - wiecie jaka książka jest bestsellerem w Empiku? Przypadek? ;-)

2. Twierdzisz, że nie masz na kogo głosować? Przekonaj się, że masz - sprawdź którąś z ankiet, np ten TEST WYBORCZY od ewybory.eu. Jakby test nie chciał wystartować, wyłącz dodatki zabezpieczające przed szpiegowaniem w przeglądarce. Albo tylko AdBlocka.
DO CHOLERY IDŹ NA WYBORY!

3. Czas najwyższy na żelazo. Tradycyjnie początek miksu zarezerwowany dla czarnotablicowego:

 Wspominałem, że dość długo zbierałem materiał?
 Może Polonez to nie był jakiś szczyt, ale żeby od razu z takim epitetem?










i po drugiej stronie ulicy:
 Jeszcze nie tak dawno sprawne żelazo:

 Wystarczy. Kolejny szczeciński (rzadki) Daimler:

Odkrycie pierwszej generacji, wersja PoszukiwaczSłońca:

 Chyba wiało po kolanach....
 Raptor lookalike:
 Długo z kartką nie postał:
 Chyba podwójne widzenie, ale się na tych H nie znam:
 Przybujał się z Krakowa:
 piękny!

 #miełemkiedyśtakiego:
Gdzieś na skraju województwa Zachodniopomorskiego:
...i podwórko trochę bliżej Szczecina:

Jeszcze trochę ich jeździ
i nie mogą przestać:
Podobnie dostawcze Renówki:

Diesel + reduktor + dwie sztywne osie po angielsku:

Diesel + reduktor + dwie sztywne osie po japońsku:
 Kącik szwedzkiego żelaza zaczynamy od garbatego uciekiniera:
 Dokładamy czerwoną cegłę: 

 drugą:

 i trzecią (740, jakby ktoś miał wątpliwości!):
Czy ten przywiózł cegły?
 Idąc sobie ulicą (tym razem niespokojnie - śpieszyłem się), coś wydało mnie się niepasujące do rzeczywistości.
Błąd w Matriksie albo co:
te zacieki to nic innego niż rdza:
 Pięknie bulgotał!
 Tak, był u mnie, ale z cytrynową chorobą nie wygrasz:
 Podgnity Mitsu, chyba nawet 4x4:
 I na koniec polski dostawczak:
 Kilka dni później już go nie było ...

3. A teraz zupełnie innej beczki, czyli foty bez związku:

Odpowiedź na niezadane pytanie:
Jakby ktoś miał wątpliwości, czy alkohol szkodzi:
 A tutaj śmiechłem. Oczywiście posiadacze legalnie zdobytych praw jazdy wiedzą dlaczego:

I to było na tyle.