Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Volvo 262. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Volvo 262. Pokaż wszystkie posty

sobota, 13 sierpnia 2016

Miks autorski 60 - zupa ze szwedzkim gwoździem

Witajcie!

Sierpień - kolejny jesienny miesiąc w Szczecinie; czas więc najwyższy na kolejny zestaw żelaza ustrzelony podczas wojaży po moim rodzinnym mieście i europejskich okolicach. Z czymś naprawdę wyjątkowym, czyli gwoździem programu. Ale to na końcu.

Zanim jednak przejdę do tzw. sedna przerwa na reklamę:
Ultraprestiżowy, olskulowy (tzw stary model) Aguilar OBP-1 w uczciwej cenie!

Na podkład dzisiejszego miksu wybrałem utwór zespołu, że aż wstyd. Wstyd że dopiero niedawno odkryłem go dla siebie. Na swoje usprawiedliwienie napiszę, że płyta zakupiona i od tego momentu nie wychodzi z odtwarzacza w samochodzie:

Zaczynamy od gościa jadącego do pracy. Chyba:
Dwudrzwiowy sedan:
Jedni mają 88 albo 69, a inni 33 i stają sobie pod zestawem znaków:

Mastera IV robią od 2011 roku. Chyba już wtedy nie było czego ratować?
Zdjęcie z cyklu "jak będę wracać to zrobię lepsze".
Nie zrobiłem. Odjechał w międzyczasie.
A tu szersza perspektywa, wszystko z Ueseja:
Kilka przecznic dalej:
I zupełnie gdzie indziej. Jakiś festyn miejski czy coś:
I dlatego całe miasto na żółto:
Lecim do kolejnej miejscowości:
i nawet nie wiem jak to skomentować...
...w dodatku...
...że wystarczyło przejechać kilkadziesiąt metrów:
Tymczasem jakiemuś Niemcowi wydało się, że rudy Witek jest:
Szwecja. Basista?

Robimy siup rzez Bałtyk i lądujemy w Szczecinie:
Tak, był już u mnie.
To nie koniec czarnych tablic
Tarpan w trakcie remontu. Wspominałem że lubię?
Trochę zdekompletowany. Zwykle obok urzęduje Dacia pickup 4x4 z XUD.

NEIN!
Dwa Mastery przypadkiem się spotkały:
(znowu) szczecińska specjalność:
Jakie miasto, taki Gargamel ;-)
Przyjechał się PAU-ować? ;-)
Wiem, był u mnie, ale tylko na niego spójrzcie:
Czarno na białym. Bez widocznego rudego.
Trochę overrestored, ale co tam:

 I co zrobię, że się podobują. Mnie się:

 Wtyczkowóz:
I na koniec obiecany gwóźdź programu. Znaczy miksu:


mniam!

I tyle na dziś.

środa, 15 października 2014

Miks autorski 35 - (C)haos zachodniopomorski!

Witajcie!
Tak, to musiało kiedyś nastąpić. Uwiecznionego na karcie pamięci zainstalowanej w telefonie żelaza zebrała się wystarczająca ilość, by sklecić z tego miks. Nie mogę powiedzie, że trwało to krótko :-)
Jak niedawno wspominałem - tym razem część "zdobyczy" pochodzi z wysuniętych nieco bardziej na północ niż zwykle rejonów Szczecina, oraz kilku miejscówek w województwie Zachodniopomorskim. Sam fakt, że wziąłem się za temat też nie jest taki oczywisty - po tym jak zanabyłem drogą kupna pewien gadżet, to każdą wolną chwilę spędzam z basem na kolanie i słuchawkach na uszach. Taka wymówka oczywiście jednocześnie tłumaczy znikomą ilość moich komentarzy pod Waszymi wpisami :-)

Dość pisaniny, lecim z podkładem!
(nie znam wykonawcy, ale wiem, że komuś może się spodobać taki "ejtis")

Przegląd złapanego żelaza zaczynamy od sporej ilości pojazdów na czarnych blachach:

Pierwsza Fiesta dzisiaj:
Niby włoszczyzna, a nie klęka. Pamiętam go "od zawsze":



Złoty S123:

E11 już nie jest taka oczywista...
W pierwszej chwili skojarzyło mi się z "Mistrzem i Małgorzatą" ;-)
Fauna na radzieckim żelazie...
...oraz flora.
Właściciel musi być dumny!
Czy stare Fordy mniej gniją od młodszych?
Bo Citroeny wiadomo, że wcale...
Ciekawy zestawik; ten Lublin swego czasu ciężko pracował w UPS.
Kolejny zestaw; jestem w stanie uwierzyć, że koperta została użyta przez osobę/pojazd uprawniony...
Pamiętam, jaką sensację wzbudzała wśród moich rówieśników ta Mazda!
SMyK ;-)

Kolejny długi Miniak; zrobiłem mu kilka zdjęć - niestety tylko to nadaje się na publikację.
Nie jestem też pewien, czy to zwykły Countryman.
Baleron. Tylnonapędowa nuda ;-)
Tylnonapędowy Rosjanin ;-)
O! zielony listek!
Perła PRL-u...no dobrze, schyłkowe Daewoo były całkiem OK.
Kolejne u mnie, czerwone Megane na czarnych...
Ktoś się nie załapał na eko-premię ;-)
Nie wiem jak skomentować Malucha. Ale chyba z daleka przyjechał.
Komuś się koty pomyliły ;-)
Kolejny Ford z lat 80-tych. Znowu niespecjalnie zmęczony życiem.
Wystarczy osobówek. Czas na konkretne żelazo!
Może zacząć od Isuzu?
Czirok wyglądał, jakby właśnie zaczął proces wrastania. Ale oponki to ma słodziutkie!
Tak, to jest Kamaz na czarnej blaszce, wciąż w pracy!
Klasyczny Land Rover! A nie, czekaj ;-)
Tu też coś mnie się zawiesiło - potrójna kabina to oryginał, czy rzeźba "by C&G"?
A może tylko Iveco Daily i Bremach GR takie z fabryki wychodziły?
Prestiżowy Mercedes ;-)

Jedziesz sobie spokojnie, a tu nagle...
(to zdjęcie tak mi się spodobało, że nie poprawiałem, zmieniłem tylko rozdzielczość)
Trochę bliżej...ależ!
Taki kolor to ja rozumiem!
Się robi fretless...


Normalny dzień, nagle oczy masakruje Włoch ze Szwecji. Albo odwrotnie.

W przypadku tego samochodu mój matriks wywalił komunikat "kernel panic" ;-)


Na dziś to by było tyle. Jako następny wpis planuję coś na kształt recenzji/wrażeń z testów urządzenia o którym wspomniałem na początku...