niedziela, 26 czerwca 2022

Mielno, Citroeny, Taka Sytuacja...

Witajcie!


Bądź motoryzacyjnym świrem.
Miej urlop dopiero we wrześniu.
Ostatni długi weekend przed sezonem urlopowym: 16-19.06.2022.
Decyzja - jadymy nad morze!
Na miejscu - rybka, leżoplażo i...zlot Citroenów. Zasadniczo zabytkowych.

I tak powstał ten wpis.

Najpierw się zjeżdżali. Pierwszy BX:
następne pojawiły się "trochę" starsze konstrukcje:

Crème de la crème, czyli DS!!!


WINCYJ!!!



Poszerzenia, gleba, przeszklenia...
...nikt nie wie o co chodzi
Ależ bym nim VAT odliczał!
(po przemalowaniu na jakiś ludzki kolor)

Jedno z dwóch CX:

Jedyne Dyane:

Drugi CX:
Trzeci dzień zlotu, nikt się nie zorientował, że nie jestem Citroenem:

Jak przyjechali, to się ustawili i tak sobie malowniczo stali:
Lubię te nazwy - Przedni Napęd, Czterodrzwiowy...













Właściciel TA opowiadał o odbudowie...


Wspominałem, że malowniczo?

Na zlocie pojawiły się także jakieś nowe konstrukcje, chyba tylko przez pomyłkę nazywane samochodami, ale bądźmy poważni - #Nikogo.
Tyle na dziś, mam nadzieję, że się podobało.

piątek, 27 maja 2022

Adndrew Fletcher

 Witajcie!

Dziś, 26.05.2022 - jak grom z jasnego nieba gruchnęła informacja o śmierci Andrew Fletchera, jednego z trzech...czterech...pięciu filarów Depeche Mode, bez wątpienia najważniejszego zespołu w moim życiu.

I choć obcowanie z tym, co tworzyli po wydaniu "Ultra" wywoływało u mnie coraz większe zażenowanie, skutkujące ignorowaniem przeze mnie kolejnych wydawnictw, by nie stracić do DM szacunku i sympatii. Niezaprzeczalnie to właśnie oni byli moim "punktem wypadowym" w poznawaniu coraz ciekawszej muzyki. Bo jak DM, to Mute Records, a jeśli tak to: Nick Cave, Recoil...
Jak Nick Cave to Einsturzende Neubauten, Die Haut, CAN, Anita Lane, Mick Harvey, Barry Adamson, muzyka do filmów Wima Wendersa...
Jak Recoil (Alan Wilder), to Diamanda Galas, John Paul Jones, Panasonic, Apoptygma Berzerk, Sunn o)))...
W polskich warunkach "w pakiecie" był jeszcze Tomasz Beksiński i jego felietony w "Tylko Rocku". A stąd tylko krok do całego 4AD, i tak dalej....
To dzięki Depeche Mode w wieku uznawanym za "poważny" jestem muzycznie tam gdzie jestem - na codzień słuchając głównie jazzu, z kolekcją ponad 300 CD, prawie dwukrotności w postaci cyfrowej i trzema basami.

Dziękuję Andy za muzykę, spoczywaj w Pokoju!

P.S. Wpis popełniłem na gorąco, stąd nieco chaotyczna forma.

wtorek, 27 lipca 2021

Miks autorski 79 - SZZ <-> WAW

 Witajcie!

Nie licząc ostatniego wpisu, wrzuconego w ramach charytatywnego powiększania zasięgów, dawno nic nie pojawiało się na moim blogu. Przyczyny - jak zwykle te same - brak czasu, niedobory materiału (albo nadmiar) i ten cholerny nowy interfejs Bloggera. Po prostu dramat.
A ponieważ w poniedziałek rozpocząłem długo wyczekiwany urlop - wymówek brak i oto przed Wami miks autorski oznaczony numerem 79. Złożył się na niego materiał zebrany zasadniczo podczas wojaży służbowych po i w okolicach Szczecina, oraz na trasie Szczecin - Warszawa.

Jeszcze tylko podkładzik - świeżutki kawałek muzyki, polskiej muzyki:

Na dobry początek lądujemy we w Stolycy, na granicy Żoliborza i Marymontu:
klasyg!
coś dla hondziarzy:
#TakTrzebaŻyć

to chyba już:
ratowane czym było pod ręką:
O! a któż to się pojawił?
tymczasem na jednym z parkingów podczas powrotu z Warszawy do Szczecina:

Wracamy do Szczecina:
czy już wspominałem, że mam słabość do Nysy? Nie?
To Wam powiem że mam.
a ten egzemplarz jest po prostu idealny:
włoszczyzna w krzaczorach:
Cuore Poboczywo
szaro-złota cegła już się u mnie pojawiła. Tym razem z bliska: 
jedno podwórko, dwa wrastająco-gnijące Okulary:

kilkanaście kilometrów od Szczecina stoi Syrena i straszy ludzi:
raczej skutecznie
pierwszy dzisiaj Amerykaniec:
zapewniam, że nie ostatni

tymczasem po drugiej stronie ulicy:
#NaCzarnych
przy wylotówce Szczecina
chyba czekają na prom do Afryki
pytanie tylko, co tam robi Wartburg?

#NaCzarnych
chyba już po nim
tymczasem w Stargardzie:
specjalność szczecińska, czyli...
#NaCzarnych
J80 + J80 = J160, czyli podwójne widzenie:
pocieszny, w dodatku #NaCzarnych!
Land Rover to do lasu
raczej tłusto
kiedy ostatnio widziałem 127? Jakiegokolwiek?
normalne daily, można przewijać dalej

sponiewierany,
i na sprzedaż
o ile 125p "tak raczej średnio" mi robią, to ten autentycznie się spodobał:
#TakaSytuacja
z tych bardziej "średnich":
Jeździłbym! Oczywiście w tych krótkich przerwach pomiędzy kolejnymi naprawami:
W tym samy miejscu ustrzeliłem niedawno dużo bardziej wyjątkowe Volva:
ale też jest nieźle
ktoś Hondę zostawił:
że niby nikt miał nie zauważyć?
Astro AWD to raczej nie jest codzienny widok:
nie wiem - bardziej jeździłbym, czy mieszkałbym?
dobrze, że Volva 700/900 mają świetną zwrotność:

ślubowóz. Tablice DIY

Ktoś mógłby napisać, że fotorelacja ze zlotu to nie jest prawdziwy miks, ale co tam!  3.06 pod hasłem #BohaterskaInga odbywał się w Szczecinie charytatywny zlot pojazdów amerykańskich i (chyba) zabytkowych. Za co najmniej 50 polskich złotych można było się przejechać na prawym fotelu większością pojazdów obecnych na zlocie. Nie ukrywam, trochę kaski poszło w słusznym celu :-)
A oto jak tenże zlot wyglądał, zaczynając od najmniej ekscytującej części, czyli Mustangów:
tak nie do końca



był i Egon

były i amerykańskie Polonezy





raczej nieoryginalne to wnętrze


wnętrze pod kolor - uwielbiam!
(chyba że chodzi o czarne albo szare)




oj tam, oj tam
"to ten wzmocniony" #Suchar





John Wick też się zjawił




"Life is...life!"

ten chyba nikogo nie woził, ale był najstarszym uczestnikiem


na koniec trzy końce

Mam jak zwykle nadzieję, że się podobało. Kolejny wpis będzie...jak będzie.