"C
hcieć czegoś od życia to jak z dłubaniem w nosie - trzeba się sporo nakręcić żeby coś wyszło" (mądrość ludowa, autor nieznany)

sobota, 25 marca 2017

Krótek - cenzura

Witajcie!

Do cenzurowania za pomocą cięcia i "problemów technicznych" w reakcji na niewygodną prawdę/odmienne poglądy zdążyły już przyzwyczaić media "prodemokratyczno-tolerancyjne" typu TVN, CNN, Tokefeminy itp. Ale że w Trójce, jednej z dwóch (obok Jedynki), ewentualnie trzech (RMFClassic?) ogólnopolskich rozgłośni radiowych nietraktujących słuchacza jak debila?
Tak było w ostatnią środę, podczas "Za a nawet przeciw", gdy jeden ze słuchaczy zadzwonił przypomnieć, że prawie 80% mediów w Polsce znajduje się w rękach niemieckich. I to one szczują Polaków na siebie. Nie dokończył.

P.S. Uprzedzając komentarze o "dobrej zmianie" nieśmiało przypomnę sytuacje podczas rządów "Jethonowego betonu", np. w trakcie i po emisji audycji o lobby gejowskim, czy też sposób prowadzenia "Za a nawet przeciw" przez Michała Olszańskiego.



piątek, 17 marca 2017

Krótek - Płytoteka

Dobry wieczór!
Nazywam się Demon Siedemdziesiątypiąty i jestem płytowym zakupoholikiem.
W nocy z wtorku na środę, gdy wracałem z Danii, jakieś 100 kilometrów od Szczecina udało mi się złapać Radio Szczecin, na którego antenie swoją audycję prowadził Przemysław Thiele. Właśnie prezentował dokonania zespołu Neuma (ależ to dobre jest!!!), podkreślając jego rodowód wywodzący się z zespołu Kobong.
Oj, przypomniały mi się czasy okołostudenckie. Sentymentalizm znaczy włączył. Mocno.
W środę szybki rzut oka w sklepy w internetach . Nic. ZERO. "Towar niedostępny".
Po drodze przewinął się jeszcze wywiad z którymś z muzyków "zdajemy siebie sprawę z cen jakie osiągają płyty Kobong".
Że co?
To może 'popularny portal aukcyjny'?
Póki co, na otarcie łez zostaje "piosenka o Wandzie":
Póki co...


niedziela, 12 marca 2017

Krótek - żyję!

Witajcie!

Parafrazując klasykę - "plotki o moim zniknięciu były nieco przesadzone". Fakt faktem - pod koniec ubiegłego roku nagromadziło się trochę "kwasów" tak w życiu zawodowym jak prywatnym, do tego zdrowie przypomniało, że wypadałoby o nie trochę podbać.
Na dzień dzisiejszy sprawy wydają się wracać do normy, jest więc szansa by co jakiś czas rzucić wpisem. Tym bardziej, że leży odłogiem kilkadziesiąt zdjęć do miksu, a w międzyczasie uskuteczniłem jazdę próbną (prawie okrągłe 1000km) dość ciekawym pojazdem.

A w temacie - nie może zabraknąć tradycyjnego podkładziku; BTW kawałek (jak i cała płyta) umila mi nocne przeloty do/z Danii.
I chociaż to "American Rock 200%", chciałbym zwrócić Waszą uwagę na to, co dzieje się na scenie mniej więcej od połowy kawałka (36 minut!).
Nie mówiąc już o wesoło chrumkającym Spectorze.

Także ten, do następnego!


piątek, 11 listopada 2016

Krótek - potrójnie

Witajcie!

Raz.
Taka kwestia - czy w słowniku ludzi kulturalnych znajdują się słowa opisujące fakt, że w szpitalu za oglądanie TV przebywający tam pacjent płaci 2zł za godzinę, natomiast więźniowie w zakładach karnych - nic nie płacą?

Dwa.
A w samej telewizji, na jednym z polskich "kanałów informacyjnych" leci na żywo jakaś konferencja AmberGold Palikot KOD ; mniejsza o nazwę - chodzi o te same mordy oderwane w demokratycznych wyborach (sic!) od koryta, z których słychać zapętlony bełkot "rząd zły", "PIS zły", oczywiście bez najmniejszego merytorycznego uzasadnienia, najczęściej dość mocno okraszony manipulacją i  zwykłym kłamstwem. Standard.
Na zakończenie 'konferencji' pada sakramentalne "Czy są jakieś pytania", na co odzywa się przedstawiciel organu prasowego, tzn. radiowego z pytaniem "czy uważają państwo, że PIS jest zły". Odpowiedź oczywista "bardzo się cieszę, że pan o to pyta..." i tak dalej.
Po czymś takim trudno się dziwić, że wystarczy odrobina obiektywizmu, by zarobić łatkę "pisowca".

Trzy.
Następny punkt programu to dyskusja o wyborach w USA. Występują "dyżurny amerykanista" i koleś z jakiejś dziwnej fundacji. Przebieg rozmowy łatwy do przewidzenia - Trump kiedyś coś brzydkiego powiedział i dlatego jest be, a Klintonowa jest bardzo doświadczona (kogo obchodzą jej wały finansowe, nielegalne transakcje, korupcja i parę innych zasług różnego kalibru!), więc jest cacy. Prowadzący co kilka zdań "dyskretnie" przypomina, że jedyne co mają na tę drugą to używanie prywatnego serwera do służbowej korespondencji.

Trzy i pół.
Po ogłoszeniu wyborów, jak można było się spodziewać - 'elyty' skorzystały z wzorców z innych państw i dość szybko 'oddolnie' zorganizowały różne komitety.
Sam wynik wyborów pozwolę sobie skomentować za pomocą śmiesznych obrazków znalezionych w internetach.





W bonusie LINK

P.S. Zasłyszane "Trochę przykre, że ludziom w Polsce wmówiono, że interesowanie się polityką ogranicza się do 'dowalenia kaczorowi'".