"C
hcieć czegoś od życia to jak z dłubaniem w nosie - trzeba się sporo nakręcić żeby coś wyszło" (mądrość ludowa, autor nieznany)

piątek, 20 listopada 2015

Wtem! - mózg zwybuchowany, czyli tymczasem w Danii.

Witajcie!

Nie pamiętam dokładnie jak brzmiały dialogi w tej scenie, bo tego filmu nie widziałem szmat czasu, ale postaram się oddać sens:
"(pukanie do drzwi)
- Idź Hans zobacz kto tam!
- Znowu ja...(otwiera wizjer "Judasza")...Ty patrz Frank, KOLOMBO do nas się dobija!
- Co Ty wygadujesz? Znowu przeszedłeś do pracy napity?
(podchodzi, odsuwa Hansa i sam patrzy przez wizjer)
-Ech Ty głupi, to nie Kolombo, ale grający go aktor! Tak z Tobą źle, że nie odróżniasz filmu od rzeczywistości!"

I napisy do tego ;-)
(ciekawe kto wie z jakiego to filmu?)

Ale ja dzisiaj nie o tym. Otóż podczas ostatniej mojej wizyty w Danii przejeżdżałem okolicami, w których byłem po raz pierwszy. W sumie normalna rzecz bo dojeżdżałem do pewnego dużego miasta z nieoczywistej strony, ale to co ujrzałem na przestrzeni około 200 metrów zasługuje IMHO na osobny wpis. I to mimo słabej jakości zdjęć, robionych pod słońce i w pośpiechu, bo klient czekał.
Tym razem nie będę się silił na jakieś specjalne komentowanie.

Najpierw widać jakiś komis samochodowy. Dobre oko dostrzeże na drugim planie - po lewej Forda Capri, a po prawej - białego Opla.
 Ekhem:

 Ktoś wyrzucił dobrego Mercedesa...

Dziękuję, dobranoc.

P.S. TUTAJ link do tego "VW T2" ;-)

3 komentarze:

  1. Jak wy znajdujecie te samochody, świetny mix ale żałuję że ja jakoś nie mogę spotkać takich rodzynków

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie, jak Wy to znajdujecie? Mi pozostaje tylko oglądać te skarby na blogach... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ależ to elementarne, Watsonie! oczy dookoła głowy, nos wyczulony, a radary ustawione na maksymalną czułość ;-)

      Usuń