"C
hcieć czegoś od życia to jak z dłubaniem w nosie - trzeba się sporo nakręcić żeby coś wyszło" (mądrość ludowa, autor nieznany)

środa, 10 lutego 2016

Basowo (i krótko) - nowe kawałki podłogi!

Witajcie!

Przede wszystkim - przy okazji chciałbym wszystkim odwiedzającym podziękować za nakręcanie statystyk oglądalności do astronomicznych (jak na ten zakątek internetu) ilości. Nawet, jeśli co poniektórzy zostawiają komentarze o mojej rzekomej "miłości do Kaczora" :-)

Póki co chciałbym się z Wami podzielić dość traumatyczną sytuacją, jaka przydarzyła mi się na dalekiej północy Danii. Wyobraźcie sobie: środek dnia, mgła, mżawka, wiatr (czyli dół by down); odbierają tylko trzy stacje radiowe, z czego na dwóch bez przerwy dyskutują (oczywiście po duńsku!), zaś na trzeciej godzinami...z resztą zobaczcie sami. Tylko ostrzegam - OGLĄDACIE NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ!
Przy okazji ciekawostka - kilkanaście sekund po wyłączeniu nagrywania moim oczom ukazał się NSU Prinz w stanie co najmniej miętowym.

Ale ja nie o tym. Niedawno odbyło się coroczne NAMM, na którym nie zabrakło wysypu także basowych nowości. Kilkanaście nowych, ciekawych basówek (np. Ibanez SR SingleCut!) i elektronika. Na przykład nowa linia wzmacniaczy Edena, Terra Nova:
kontynuując temat chińszczyzny także Hartke wyskoczył z 600 watami klasy D i lampką na preampie:
 ...oraz nową wersją swojego (moim zdaniem niezłego) BassAttacka:
 A teraz rzeczy naprawdę ciekawe i generujące do krwi hormon CHCIJ TO! Po pierwsze pomysł od Tech21, czyli w sumie niezły multiefekt, albo - jak kto woli - mini pedalboard:

 Ale to nic w porównaniu do tego, co wywołało u mnie opad szczęki połączony z oślinieniem klawiatury i natychmiastowym sprawdzeniem możliwości zamówienia  w Thomanie:
Cholera! To ma wszystko! Preamp (podobno brzmieniowo seria RB), kanał przesterowany,   kompresor (no dobra...),wzmacniacz słuchawkowy z wejściem dla podkładu, tuner, pętle efektów, możliwość napędzania paczek serii MBP, i co najciekawsze: interfejs audio USB!!!
Tak, na mojej liście zakupów jest na pierwszej pozycji, i to pomimo tego, iż brzmienie GK nie do końca mi leży. Między innymi dlatego, że póki co Taurus olewa temat swojego BassEngine (trzy lata temu pokazał podobno działający prototyp!).
I jeszcze "prezentacja" zrobiona osobiście przez pana Galliena:

I to by było tyle na dziś.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz