"C
hcieć czegoś od życia to jak z dłubaniem w nosie - trzeba się sporo nakręcić żeby coś wyszło" (mądrość ludowa, autor nieznany)

niedziela, 24 listopada 2013

Wtem! - Fordy, dużo Fordów + kilka słów na inne tematy ;-)

Witojcie!

W dzisiejszym wpisie pozwolę sobie na dotrzymanie słowa danego w poprzednim, dorzucę także kilka na zupełnie inny temat. Innymi słowy - odwiedziłem drugie skupisko wrostów na 'F', znajdujące się po drugiej strony ulicy tego z poprzedniego wpisu. Ale namotałem!

Lokalizacja znajduje się w pobliżu działek, obok których stoją jeszcze dwa Transity, niesfotografowane - zabrakło czasu. Ale co będę pisał - oto Fordy!

Pierwszy od ulicy stoi Transit:

Za przednią szybą taka kartka (dane osobowe zamazałem):

Reszta stadka:



Stoją sobie, nie wiadomo na co - te powyżej + 2 Transity obok + 7 innych Fordów z poprzedniego mojego wpisu....

Z innej beczki. Komisja Nadzoru Finansowego zajęła stanowisko w sprawie praktyk firmy Sofort. Polecam konkretny artykuł na Niebezpieczniku, nawet jeśli "nie jesteś w temacie". LEKTURA OBOWIĄZKOWA !

Ostatnio na moim Virtualboxie wylądowała najnowsza (13.1) wersja OpenSUSE'a. Mocno zachwalana nawet przez użytkowników dystrybucji 'debianowych'. I w sumie trudno się dziwić - stabilna, responsywna, testowana także jako LiveCD stosunkowo słabo obciąża sprzęt, nie generując zbyt wiele ciepła. Nie do przecenienia jest fakt, że zaskakująco sprawnie poradziła sobie z moim Samsungiem SCX-3205. Skaner został wykryty automatycznie, sterowniki od razu się aktywowały. "Gorzej" z drukarką - o ile z wykrycie trwało kilka sekund, to sterownik musiałem doinstalować ręcznie.
Niestety już na drugi rzut oka widać kilka słabości tej dystrybucji. Przede wszystkim bardzo uboga zawartość oficjalnych repozytoriów, odczuwalna tym bardziej w porównaniu do repo Ubuntu. Nawet po dodaniu Pacmana brakuje kilku używanych przeze mnie pakietów. Napewno wielkim plusem OpenSUSE jest dostęp do alternatywnych repozytoriów ciągłych (Tumbleweed), owszem jeszcze biedniej wyposażone, owszem aktualizacja odbywać się może tylko poprzez konsolę, ale...dystrybucja ciągła to jednak spory komfort.

Ogólnie wrażenie jak najbardziej pozytywne, choć nie mogę szczerze polecić...na pewno nie każdemu.
Aktualizacja 27.11.2013: są dostępne repozytoria Packmana w wersji Tumbleweed! Można zacząć myśleć o nowym OpenSUSE jako realnej alternatywie dla mojego Xubuntu ;-)

Na dziś to by było tyle. Przed nami kolejny pasjonujący tydzień ;-)


4 komentarze:

  1. Uwielbiam te płaskorzeźby ze szpachli na busach. Tak mnie nauczyli i tak mam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Eee, żeby tam Taunusy stały, Granady i pierwsze dwie generacje Escorta to byłby miód a tak... ;-)

    OdpowiedzUsuń