"C
hcieć czegoś od życia to jak z dłubaniem w nosie - trzeba się sporo nakręcić żeby coś wyszło" (mądrość ludowa, autor nieznany)

niedziela, 15 czerwca 2014

Miks autorski część 24 - Monotematycznie 2: Nuda, Panie! Nic się nie dzieje!

Witajcie miłośnicy słusznego i emocjonującego żelaza!

Dziś w sumie nic dla was :-)
Zainspirowany okolicznościami, postanowiłem na dziś przygotować dla Was zestawik zwykłych fur. Niczym mielone z ziemniaczkami i mizerią na obiad, jako odmiana dla kuchni azjatyckiej, włoskiej, australijskiej, czy co tam sobie kto preferuje.
Z drugiej strony - takie wspominkowe spojrzenie w czasy, które już nie wrócą. Mówiąc krótko - dziś miks czarnych tablic! (sprawdzałem, żadnego samochodu jeszcze u mnie nie było).

Tylko jaki podkład będzie pasować? Na tapetę wziąłem utwory z kolorem czarnym przynajmniej w tytule:
Depeche Mode - Black Celebration - bez sensu. To może coś z tej samej stajni:
David Bowie - Black Tie, White Noise? dobre, ale przecież...czarne tablice to zjawisko typowo polskie, więc wybór mógł być jeden:

Zaczynamy od (a jakże) prestiżu; nieco wyblakłego....
Dwa dowody na to, że "francuzy" nie rdzewieją. W każdym razie nie bez powodu...

W przeciwieństwie do Opli, ale ta zasada chyba tego egzemplarza nie dotyczy
Kącik "Korea & FSO power" :-)))




Zgadnijmy, komu spodobają się poniższe zdjęcia?

w dodatku kombi!




W kraju kojarzącym się z tym żelazem jakieś mistrzostwa są albo coś takiego...



Niezgnite "japońce":

Ten był wyjątkowo sympatyczny:
VAG...
Egyenesen Magyarországról, vagy India:

I już.
Oczywiście w międzyczasie robi się kolejny miks, z tą tylko różnicą, że wreszcie udało mi się złapać pojazd z listy "do ustrzelenia, zawsze m uciekają" :-)
A może "Wtem-a" z tego zrobię...

8 komentarzy:

  1. Wygląda na to, ze najwięcej czarnych blach jest na Daewoo, Fiatach i Francuzach. Niemców jakoś się mało z nimi widuje. Pewno dlatego, że kto raz kupił niemieckie auto, to woli się go możliwie szybko pozbyć :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca. W ciągu - powiedzmy - 2 tygodni zwiały mi co najmniej dwa W124 i jedno W201. Ale VW albo tym bardziej BMW na czarnych to faktycznie 'rarytas'. (bueee, w jednym zdaniu VW i rarytas...)

      Usuń
  2. mniam mniam, wychylam halbe ciechana za twe zdrowie demonie i dziękuję i dziele się foką mej slicznotki ...

    jak się w tym ryjku nie kochać,

    http://ojciecbaldwin.rajce.idnes.cz/nastenka#CAM01729.jpg

    a plusik za bowiego, choć jest odwrotnie bo white noise to plate ,a tie to kreska czarna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciechan może być!
      Jednakowoż doszedłem do wniosku, że do Skód pre-VAG-owych trzeba po prostu dojrzeć. Ja jestem na etapie "doceniam, ale to nie dla mnie" :-)

      Usuń
  3. Forman <3 Clio <3 No i ten Swifcik w sedanie to też już z gatunku rzadko widywanych.
    Mam znajomego który posiada takie Clio (pieszczotliwie przezywane Kliaczi), posklejane na duct tape'a. Zrobiliśmy nim zimą ze dwa lata temu trasę w góry i z powrotem. Jak to mówią w reklamach mastercard: Bezcenne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smacznego.
      Przecież to niemożliwe! Renufki siem psujom! :-)

      Usuń
  4. Formany na czarnych są niespotykane, a Dajewów, Sjenów i Felicjów pełno.
    W Wawce znalazłem kilka z dawnego szczecińskiego, np. Polo SMN i Clio II SMG.
    Fajnie, że kogoś zainspirował mój miksik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co region, to inaczej.
      Inspiracji nie ukrywam, mimo iż razem z poprzednim ten zrobił się 'sam' :-)

      Usuń