"C
hcieć czegoś od życia to jak z dłubaniem w nosie - trzeba się sporo nakręcić żeby coś wyszło" (mądrość ludowa, autor nieznany)

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Miks autorski część 8 - z nowym rokiem, nowe żelazo!

Saluton!

Jak wiecie (albo i nie) nasz duchowy przywódca, ojciec mentalny, przewodnik po meandrach mchu,  patyny, szrotu, JDM-ów, ameliniowej zgnilizny oraz rdzy - Notlauf, sprzedał swą duszę w czeluścia rozchełstanej, niemożliwej do blokowania AdBlockiem komercji. Dlatego dzisiejszy wpis objął patronatem honorowym ZłomNET.
Dzięki temu jest na kogo zwalić winę na niską jakość dzisiejszego miksu ;-)

Ale dość słów, jedziemy z żelazem..a właściwie nie, bo na pierwszy rzut wybrałem plastik, wielkie WTF, albo...widać, że właściciel lubi życie na KRAWĘDZI:

A teraz, Alfy zaprezentuje nam gość specjalny - KASZPIROWSKI!
...adin...

...dwa...(przerywnik)...tri...
Czerwona cytrynka w kombi, za to bez tablic:
 Plastikowy, to nie gnije:
 Coś kojarzę, że są tacy co lubią takie:
 "Skoro nie widać różnicy, to po co PRZEPŁACAĆ?" (nie mam lepszego zdjęcia):
 Tego Lublina już pokazywałem, z czasem jest z nim coraz gorzej:
 MASTER!! w dodatku nie chce gnić:
 Opel Blitz czyli Bedford:
 Zepsuł się dzisiaj? NIE! na 800 procent!;-)
 Zdjęcia nie oddają stadium rozkładu tego Saaba:

 Starletka jedna:

 i druga, z lubianym przez wielu szmacianym dachem:
 Takie Alto to ja lubię. Bardzo:
 Zielony mistrz drugiego planu, RAZ:
 Zielony mistrz drugiego planu, DWA:

 Ta Zastava też już u mnie gościła, tutaj na ciekawym tle:

Gotowy do służby w MON:
normalka, jedziesz sobie, a tu dinozaury albo inne gady:

I tym egzotycznym akcentem kończę pierwszy miks w nowym roku. I aż mam ochotę sparodiować skecz Kabaretu Moralnego Niepokoju i na deser wymienić "Fury, które bym sfotografował i wrzucił, gdybym miał okazję obok nich stanąć i BEZPIECZNIE zrobić zdjęcia, albo jakby się któraś zatrzymała". ;-)

7 komentarzy:

  1. RZONDAM PINIONDZÓW ZA UŻYCIE NAZWY ZŁOMNET!!! JAK NIE DOSTANĘ TO IDE DO SONDU!!!
    Dla mnie dobry mix, to taki z Citroenem. Ten jest dobry! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moich SIEDEMNASTU prokuratorów potwierdzi, że obracam słowo w czyn!
      No.

      Usuń
  2. Blitz, osiemseta i Zastavka robią robotę...miks legitny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie dalej jak wczoraj pomagałem kumplowi kupić własnie takiego Civica IV. Wzięli my go za tysiaka z małym hakiem. Stan z zewnątrz - kupa, brak nadkoli, poobijany ale bryła ładna - konkurencyjny Golf wygląda przy CV jak stodoła. W środku miękkie plastiki, prawie wszystko działa. No i jak to jeździ! Banan na mordzie gwarantowany a było to tylko 1.3 16V 75KM. Ciekawe jak w tej budzie sprawowało się 1.6 16V 160KM.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ukrywam, że "takie" Hondy nie bardzo są w moim guście, ale to wnętrze! SILNIK! Ostatnio miałem okazję przejechać sie P306, o którym wspominałem u Ciebie - 1,4 niby 75KM....ALE JAK JAZDA!! inna sprawa, że samochód kupiony w stanie "dotarty", za cenę w okolicy pensji minimalnej :-)))
      Wniosek - lepsze jutro było wczoraj (?)

      Usuń
    2. Stare Hondy Civic IV, wraz z opartymi na nich Concerto (będzie u mnie artykuł o nim w przyszłości) i CRX to mega auta, niestety rdzewieją wściekle. A 1.4 75KM grupy PSA miałem w Xsarze. Badziew straszny - głośny, wolny, pali jak smok i ciekną uszczelniacze oraz sypie się rozrząd. Wszystko to w aucie, które od nowości było w rodzinie i miało w momencie sprzedaży około 46000km

      Usuń