"C
hcieć czegoś od życia to jak z dłubaniem w nosie - trzeba się sporo nakręcić żeby coś wyszło" (mądrość ludowa, autor nieznany)

wtorek, 19 sierpnia 2014

Miks autorski część 30 - o lekkim zabarwieniu militarnym, taki zachęcający...

Witajcie!

Lato nieubłaganie chyli się ku końcowi, na szczęście w jego trakcie się działo, oj działo! Mam tu na myśli tak mniej lub bardziej udane imprezy w Szczecinie i okolicach, jak i codzienne focenie fur na ulicach/podwórkach/placach oraz przy okazji tychże imprez. Dość powiedzieć, że materiału fotograficznego zebrało się spokojnie na przynajmniej cztery tłuste wpisy. Negatywną konsekwencją takiego stanu rzeczy jest to, że bardzo dawno nie było tutaj wpisu niemotoryzacyjnego. I raczej nieprędko będzie.
Koniec końców po raz kolejny skonstatowałem, że mam za dużo hobby ;-)

Wystarczy tego przynudnego wstępu, poprosimy podkład:


Tak, dzisiaj będzie czym petrolhead'owe oczy nacieszyć!
Początek delikatnie:
 kojarzę, że ten egzemplarz już się u kogoś pojawił...
 Arcyfajny Dodge Durango w arcydurnym malowaniu...
 Można i tak...(świadomie nie kadrowałem zdjęcia)
 Dwa jakieśtam-timery przed salonem Hyundaia w Szczecinie. Jeden nie klęka przy robocie kolejne dziesięciolecie...
  ...drugiego z jakichś powodów nie lubią...
Defender jako pierwszy zachęcacz - Zlot w Bornym Sulinowie 2014. Escort USA w tle miał czarne blachy!
Koreańskie (i nie tylko) żelazo od ciężkiej roboty:
 Ładna, niezgnita, użytkowana na codzień:

 Dwa, niewzbudzające emocji Mercedesy...
 no, prawie ;-)
 Ostatnie solidne terenowe Mitsubishi, które w dodatku nie jest Hyundaiem ;-)
 Kącik Nissana. A nie, czekaj ;-)
Kolejna rzut oka na zlot w Bornym, tym razem przez pryzmat TAK! Nissanów:
 Niemieckie blachy niby ma...ale jak on te TUV-y dostaje ;-)
 kurde, opony guzikowe!!!
 Koło przydaje się podczas parkowania przodem do muru ;-)
 Wyżej! + poszerzenia z pasów trasmisyjnych:
 Powrót do Szczecina, a tam Opel Isuzu Honda...kto tam wie?
 Już takich sympatycznych detali nie robią...
 ...tak samo takich FAJNYCH samochodów!
Tymczasem przed germańskim centrum handlowym:
 Normalny daily-driver, a co?
 Kolejna część 'co można spotkać w komisach samochodowych' pt:
"Importowane z Bułgarii, radzieckie żelazo" :-)

 Zamiast przed kasynem w Monaco, stoi przed pizzerią w Szczecinie ;-)
 Las, strumyczek, jakieś bagienko...
 ...czyli próba zobrazowania na jednym zdjęciu sytuacji poniżej, o której niedawno wspominałem. Według strony 'pod egidą' urzędów, zarządów i funduszy europejskich, zlot zaczyna się 8.08.2014. Po przybyciu na miejsce w piątek - drobne rozczarowanie:
 Na miejscu zobaczyliśmy pierwszych uczestników...
...dodajmy, że niewielu...
 "co się patrzysz, zlot jutro!" ;-)
 ...a na lotnisku w Dąbiu (na imprezie o której wspominałem jako kompletnym chaosie organizacyjnym), obok Morrisa z poprzedniego wpisu, Dodge o niejednoznacznie kojarzącej się nazwie ;-)
 I to wszystko...

Na następny wpis wymyśliłem sobie żelazo, którego widok będzie jednocześnie jak bezlitosny cios Davida Quinoner'a w splot słoneczny i wspomnienie gorącego lata na (wirtualnej) hiszpańskiej plaży...Przynajmniej dla tak pokręconych ludzików jak ja :-)))

7 komentarzy:

  1. Terenowo dziś :)
    Nie narzekaj na te szczecińskie imprezy. W Białymstoku imprez motoryzacyjnych w lato praktycznie nie ma. Był Rajd Pogoni i tyle. Teraz dopiero KJS będzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Terenowo, ale nie tylko!
      Nie narzekam ŻE są, ale na to, że swoje łapy wpychają urzędasy, którzy jedyne co potrafią, to zepsuć :-| WRRR!
      W weekend u nas Baja!

      Usuń
  2. Akurat zadbane W201 na wąskiej zaczyna już fajnie wyglądać i wzbudzać zainteresowanie. Ładnie się starzeje. A MM&W bardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W201 ZAWSZE świetnie wyglądało, mimo iż w Szczecinie było ulubionym pojazdem Cyganów.
      MMW - miałem to gdzie indziej napisać (np. u Basisty) - zauważyłem, że w taki triach zwykle nazwisko basisty umieszczane jest na końcu ;-) np. Jansen/Barbieri/Karn...

      Usuń
  3. Kraz na balonówach, tudzież Ural - bardzo milutki widok.
    Ebronissan Doka - ożesz ale laweciarskie konesuarstwo.
    Pierwsza limitówka 205ki, w dodatku na czarnych - jedna na milion, zatem graj Waść w lotto.
    Temu z kołem na przedzie wykonałem małą fotosesję - posiada zacny zestaw radiostacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. - Oczywiście! w tym roku w Bornym było ich zaskakująco mało.
      - też się zastanawiam, skąd oni takie cudo wytrzasnęli. Bo z pojedynczą kabina to jeszcze...
      - Palce lizać! już lecę!
      - O! kiedy na blożku?

      Usuń
    2. Jutro lub pojutrze się pojawi.
      Zakładam że model lawety nie był przypadkowym wyborem. Przypadkowo to się nabywa Kaczkę doka, do lekkich poprawek.

      Usuń